Projekt „CZĄSTKI CZASU” wyrósł z potrzeby zmierzenia się z własną pamięcią, rodzinną historią i fotografią jako nośnikiem minionych światów. Wracam tu do zdjęć z albumu Antoniego Małeckiego – brata mojej babci – oraz do miejsc i ludzi z małych miejscowości, które dziś często istnieją już tylko we wspomnieniach i na starych odbitkach. Zestawiam archiwalne fotografie z nowymi ujęciami, szukając śladów ciągłości: tych samych domów, dróg, podwórek, ale przede wszystkim – emocji zapisanych w spojrzeniach i gestach. Ta strona prezentuje ukończony projekt jako opowieść o czasie podzielonym na drobne fragmenty – pojedyncze kadry, które razem układają się w historię kilku pokoleń. To próba odpowiedzi na pytanie, co zostaje po ludziach i miejscach, kiedy zmieniają się granice, realia i codzienność, a fotografia staje się jednym z ostatnich mostów między „wczoraj” a „dziś”. Chciałbym, żeby oglądając „CZĄSTKI CZASU”, można było nie tylko zobaczyć obrazy, ale też poczuć, że są one częścią większej, wspólnej historii – nie tylko mojej rodziny, ale także wielu podobnych miejsc w Polsce.
Projekt Fotograficzny CZĄSTKI CZASU – Powrót do Przeszłości
„Myślimy o fotografiach jak o fotosach, zatrzymanych w czasie. A przecież każda fotografia zawiera w sobie cząsteczkę czasu”
Jon Szarkowski , The Photographer’s Eye.
W 1977 r. podczas wakacji u dziadków we wsi Osiek powiat Rawicz woj. Wielkopolskie znalazłem na strychu domu w którym mieszkali moi dziadkowie i wujek Antoni Malecki cztery kartonowe pudełka zawierające płytki szklane i błony fotograficzne w formacie 10×15 cm i 6×9 cm. Na zakurzonych pudełkach widniały napisy MAJ 1959, GRU 1959 MRZ 1960 . Dobrze wiedziałem co to jest , ale co dalej z tym zrobić nie bardzo…minęło 46 lat i w styczniu 2023 r. zeskanowałem negatywy i wywołałem zdjęcia których autorem był Antoni Małecki. Zdjęcia zrobione w latach 50 i 60 XX wieku przedstawiają mieszkańców Osieka, Pomocna, Zaorla, Sów, Baranowic, Zaborowa, Pakosławia. Fotografie przedstawiają uroczystości rodzinne jak wesela, komunie, pogrzeby i portrety. Tak powstał album fotografii wykonanych przez Antoniego Małeckiego .
Zainspirowało mnie to jako fotografa do dalszych działań. W czerwcu 2023 r. nawiązałem kontakt z Muzeum Ziemi Rawickiej przedstawiając propozycję swojego projektu fotograficznego pt. „CZĄSTKI CZASU” w którym wracam do miejsc powstania zdjęć Antoniego Małeckiego.
Projekt umożliwił mi podróż w czasie, w której przeszłość, teraźniejszość i przyszłość wydają się współistnieć. Gdy spojrzałem na fotografie mieszkańców wsi Osiek i Pomocno wykonane w latach ’50 i ’60 XX wieku zdałem sobie sprawę ze zdumienia: patrzę w oczy, które patrzyły na Antoniego Małeckiego gdy naciskał spust aparatu fotograficznego! Na wszystkich fotografiach każdy jest świadomy bycia fotografowanym, a ja, współczesny widz, jestem teraz zastępcą fotografa Antoniego Małeckiego.

Światło słońca które padło na uczuloną solami srebra szklaną płytkę, utrwaliło się w ziarnie fotograficznym rysującym postaci które odeszły i których miałem nigdy nie spotkać. I teraz, po bez mała sześćdziesięciu latach ponownie wystawiłem na wpływ światła słonecznego negatywy w miejscach w których powstały, by przypomnieć ludzi i ich chwile radości, frontowe drzwi, werandy i ogrody, drogi i pola. Każdy z tych obrazów przywołuje utracony świat, prawie prawdziwy, na zawsze zamrożony.
















































Projekt Fotograficzny CZĄSTKI CZASU
- Projekt fotograficzny „CZĄSTKI CZASU” wyróżniony w pierwszej edycji Poznańskiej Nagrody Fotograficznej 2023 w kategorii ogólnopolska!
- I nagroda Ireneusz Kaźmierczak – Tychy za zestaw„Cząstki czasu”XIV Ogólnopolskie Biennale Fotografii Kochać człowieka 2025.
Slideshow CZĄSTKI CZASU by Ireneusz Kaźmierczak
.
Tyszanie nie z Tych: Ireneusz Kaźmierczak. Tajemnice szklanych klisz z pudła na strychu.

Tyszanie nie z Tych: Ireneusz Kaźmierczak. Fotograf rodem z Oleśnicy. Do Tychów trafił wiosną 1980 r. Odtąd nie było w tym mieście wydarzeń, których Ireneusz Kaźmierczak by nie fotografował. Z rodzinnych stron przywiózł m.in. pudło ze szklanymi kliszami wuja swojego ojca. Tym, co z nich zrobił, zdobył wyróżnienie w konkursie ogólnopolskim. Wiosna 1980 r. Ireneusz Kaźmierczak, świeżo po wojsku, opuszcza rodzinną Oleśnicę i jedzie na Śląsk, do Tychów.
– Jadę z kolegą z wojska, którego brat pracował w ówczesnej Fabryce Samochodów Małolitrażowych w Tychach i który przygotował nam tu grunt do osiedlenia. Zamieszkaliśmy na poddaszu domu naprzeciwko obecnego Miejskiego Centrum Kultury u tyskiej rodziny. Praca, oczywiście, w FSM. Na montażu – wspomina Ireneusz Kaźmierczak. Czytaj dalej …
.